Co zrobić, gdy złapie Cię kolka wysiłkowa podczas biegu górskiego?

Kolka wysiłkowa to zmora wielu sportowców. Objawia się kującym bólem pod żebrem i niemożnością złapania oddechu. Już wiesz, że nie dasz rady biec dalej, a Twoje szanse na wygranie maratonu górskiego zaraz spadną do zera. Co robić? Czy należy wzywać GOPR? Podpowiadamy, jak się zachować, aby jak najszybciej pozbyć się kolki wysiłkowej i ukończyć bieg górski.

Kolka wysiłkowa – co to takiego i skąd się bierze?

Kolka wysiłkowa jest to nagły, silny ból o charakterze kującym. Zazwyczaj występuje pod żebrem z prawej strony. Jest on reakcją organizmu na szybkie i nagłe obkurczanie się mięśni gładkich jelit. Najczęstszą przyczyną wystąpienia kolki wysiłkowej podczas biegu górskiego jest spożyty przed nim bardzo obfity posiłek, a także nieodpowiednie żywienie i dieta przygotowująca do maratonu. Również biegacze, którzy nie dbają o odpowiednie nawadnianie organizmu, muszą się liczyć ze zwiększoną możliwością jej wystąpienia.

Objawy kolki wysiłkowej

Jak już wspomnieliśmy, kolka wysiłkowa obawia się nagłym, silnym, kującym bólem w prawym podżebrzu. Wiąże się to z trudnością złapania oddechu, a także jego wyrównaniem. Biegacze skarżą się, na tak zwane zatykanie w płucach. Ból jest tak silny, że aż „łamie” sportowca na pół. Musi się zgiąć. Dodatkowo dolegliwości mogą się w pierwszych momentach nasilać. Niestety, kolka wysiłkowa nie ustępuje zbyt szybko, może trwać nawet pół godziny.

Zapobieganie kolce wysiłkowej

Kolka wysiłkowa występuje nagle. Nigdy nie wiadomo, czy tym razem pojawi się podczas maratonu, czy nie. Można jednak wyeliminować czynniki, które ja wywołują i zmniejszyć ryzyko jej wystąpienia. Przede wszystkim należy odpowiednio przygotować się do górskiego maratonu. W tym celu oprócz regularnych treningów przyzwyczajających sportowca do wzmożonego wysiłku fizycznego biegacze powinni prawidłowo nawadniać i odżywiać organizm na co dzień. Dodatkowo przynajmniej na dwa tygodnie przed maratonem całkowicie zrezygnować z potraw ciężkostrawnych, tłustych i słonych. Minimalna ilość płynów przyjmowanych w ciągu doby to 2-2,5 litra. Nie wskazane jest picie mocnej, czarnej herbaty oraz kawy. Lepiej zastąpić je koktajlami proteinowymi oraz napojami izotonicznymi, bogatymi w składniki mineralne.

Tuż przed rozpoczęciem biegu górskiego nie powinno się już nic jeść. Specjaliści uważają, że czas, jaki powinien upłynąć od ostatniego posiłku do startu to minimum dwie godziny. Danie zaś powinno być lekkostrawne, bez tłuszczu zwierzęcego i produktów wzdymających. W trakcie biegu zaś, aby wyrównać poziom węglowodanów, powinno się spożywać batony lub żele wysoko węglowodanowe. Nie obciążają one jelit podczas wysiłku.

Jak się pozbyć kolki wysiłkowej?

Co jednak gdy mimo wysiłków, które miały zapobiec kolce wysiłkowej ona i tak wystąpi podczas biegu górskiego? Czy od razu wzywać goprowców, czy można poradzić sobie samemu? W pierwszym momencie należy uspokoić oddech. Spłycony i zbyt szybki, połączony z narastającym bólem, może dodatkowo wywołać atak paniki. Natychmiastową wręcz reakcją obronną organizmu jest ucisk bolącego miejsca. Niewskazane jest kontynuowanie biegu z bólem. To może go nasilać i przyczynić się do poważnych problemów z oddechem. Warto mieć także w apteczce biegowej środek rozkurczowy. Najpopularniejsza jest dostępna bez recepty no-spa. Jeśli jednak czujesz, że nie możesz uspokoić oddechu, ból stale narasta, a Ty nie masz żadnych leków przy sobie, poproś o pomoc innego zawodnika lub zadzwoń po ratowników.