prorock

Jak przygotować narty do sezonu zimowego?

Odpowiednia konserwacja nart po i przed sezonem zimowym gwarantuje bezpieczeństwo na stoku. Wystarczą trzy kroki, aby przygotować narty i szusować na stoku bez ryzyka wypadku.

Oddać do serwisu, czy podjąć się tego samemu?

Z odpowiedzią na to pytanie nie mają problemu profesjonalni narciarze. Większość z nich oddaje je sprawdzonym serwisantom. Liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo na stoku. Amatorzy, często jednak patrzą również na koszty. Nie oszukujmy się, przygotowanie nart do sezonu zimowego u zaufanego i doświadczonego w swojej branży serwisanta, to nie mały wydatek. Chcąc go zaoszczędzić, większość próbuje samodzielnie zająć się swoimi nartami. Niestety, jak to nierzadko bywa, jest to tylko pozorna oszczędność. Warto pamiętać, że bezpieczeństwo, zdrowie i życie nie mają ceny. Oczywiście są też pasjonaci, którzy lubią sami zadbać o swoje deski. Uważają bowiem, że nikt nie poświęci im tyle czasu, ile oni sami. Ci jednak zazwyczaj potrafią profesjonalnie wykonać wszystkie zabiegi.

W jaki sposób ocenić, czy trzeba zaufać profesjonalistom, czy można serwisować narty własnym sumptem? Przede wszystkim trzeba ocenić ich stan. Jeśli na nartach występują pęknięcia, uszczerbki lub inne defekty, nie ma innej opcji, jak oddanie ich do profesjonalnej naprawy.

Jak przygotować narty na zimę?

Na stan nart ma wpływ nie tylko jazda, ale też sposób ich przechowywania i zabezpieczania po zakończonym sezonie. Pisaliśmy o tym tutaj. Jeśli zostało zrobione to dokładnie i profesjonalnie, istnieje duża szansa na to, że narty są w takim stanie, że można je zakonserwować przed kolejnymi zjazdami samemu. O to, co należy zrobić, krok po kroku:

Ostrzenie nart

Ostrzenie krawędzi nart wykonuje się to pod kątem 86 i 88 (niektórzy uważają, że 89) stopni. Pierwszy kąt dotyczy nart slalomowych, drugi zjazdówek. Warto też pamiętać, że nart biegowych się nie ostrzy. Do ostrzenia nart przydatne jest imadło, które je przytrzymuje w odpowiedniej, stabilnej pozycji. Ponadto czynność tą wykonuje się za pomocą pilnika diamentowego, cykliną metalową lub ostrzałką.

Smarowanie nart

Smarowanie nart wykonuje się za pomocą smaru narciarskiego. Zmniejsza on tarcie podczas szusowania na stokach, a tym samym „dba” o stan nart i zapewnia odpowiedni ślizg. Narty smarować można w dwojaki sposób. Pierwszy – na zimno. W tym przypadku nakłada się smar w postaci żelu, kremu, sprayu bezpośrednio z opakowania na narty. Drugi sposób smarowania nart wykonuje się na ciepło, w temperaturze 50 stopni (są serwisy, które wykonują to w wyższej temperaturze, nawet 55 stopni). Tę opcję zalecają profesjonaliści. W warunkach domowych można smar nanieść na żelazko narciarsko – snowboardowe, aby się rozgrzał, a następnie kapał na narty. Trzeba pamiętać, aby potem równomiernie rozprzestrzenić smarowidło na całym spodzie narty. Inny wykorzystywany sposób polega na odwróceniu kolejności czynności. Wówczas smar nanosi się na nartę i rozgrzanym żelazkiem równomiernie go rozprowadza. Powinien on stworzyć grubą warstwę wierzchnią, którą dobrze jest pozostawić na kilka godzin. Po upływie czasu nadmiar smaru się cyklinuje, aby na koniec usunąć zanieczyszczenia szczotkami do czyszczenia nart. Warto pamiętać, że chcąc przedłużyć żywotność desek, wskazane jest najpierw położyć na ślizg smar bazowy, a następnie właściwy. W obu przypadkach procedura postępowania jest taka sama.

Regulacja wiązań

Choć regulację wiązań wykonuje się po naostrzeniu i nasmarowaniu nart, to nie należy o niej zapominać. To wbrew pozorom najważniejsza czynność podczas przygotowywania nart do sezonu zimowego. Ich siłę dopasowuje się do wzrostu i wagi ciała narciarza, a także wieku oraz stopnia zaawansowania. W tym celu należy skorzystać z kalkulatora DIN. Dobrze dopasowana indywidualnie do potrzeb narciarza, siła wiązań jest niezwykle istotna. Odpowiada bowiem za bezpieczeństwo.