W górach lawina za lawiną. Ratownicy apelują, aby rewidować swoje plany

https://pixabay.com/pl/photos/narty-patrol-zima-ratowa%C4%87-2410/

Pomimo wielu apeli TOPR oraz GOPR, aby rozważnie planować wycieczki, a także mierzyć siły i umiejętności na zamiary, turyści ignorują zalecenia. W niedzielę, w rejonie Kondrackiej Przełęczy pod lawiną zginął człowiek. W ciągu weekendu GOPR udzieliło pomocy 9 osobom poszkodowanym w wypadkach. Również HZS kilkukrotnie wychodziła w góry do naszych rodaków. Mimo to są turyści, którzy zamiast słuchać wezwań i apeli ratowników górskich, akceptacji swoich nierozważnych planów szukają na Facebooku.

Śmiertelna lawina w rejonie Kondrackiej Przełęczy

W niedzielę w lawinie w rejonie Kondrackiej Przełęczy zginął młody mężczyzna. Jak się okazało, wraz z innymi turystami zlekceważyli ostrzeżenia ratownika, który tego dnia pełnił dyżur w rejonie schroniska na Polanie Kondratowej. “Turyści, którzy tego dnia podchodzili w rejonie Przełęczy Kondrackiej, zlekceważyli elementarne zasady związane z planowaniem i wyborem trasy podejścia! Nawet pomimo zwracania uwagi niektórym z nich, przez ratownika, który akurat przebywał w rejonie schroniska na Polanie Kondratowej!” – poinformowało TOPR. Ponadto od kilku dni w Tatrach panuje trzeci, czyli znaczny stopień zagrożenia lawinowego. Oznacza to, że nawet małe obciążenie dodatkowe może wywołać lawinę. Możliwe są też duże, a nawet bardzo duże lawiny samoistne.

Pomimo to, na wielu forach na Facebooku, pojawiają się zapytania oraz prośby poparcia dla planów wyjścia w wyższe partie tego pasma górskiego. Są i tacy, którzy uważają, że jak przekroczą granicę ze Słowacją, będą w pełni bezpieczni. W rezultacie są wówczas zdani na pomoc HZS. Warto zaznaczyć, że na Słowacji nie tylko w Tatrach występują lawiny.

W górach lawina za lawiną

Lawina w rejonie Kondrackiej Przełęczy nie była jedyną w ostatnich dniach. Na grupie FB “Aktualne warunki w Tatrach”, możemy przeczytać o innych ich zejściach. Kilimanjaro Szkoła Wspinania poinformowała, że jedna z nich miała miejsce pod kuluarem Kurtyki “mały Bandzioch do Moka, Bandzioch dojechał 100 metrów do Moka, wyjechały Rysy do Czarnego Staw”. Ponadto podano, że w sobotę ok. godziny 18.00 “wyjechał żleb marchwiczny do tafli Morskiego Oka. Po stawie lawina pojechala około 50 metrów!”.

Również w górach słowackich sytuacji zagrażających turystom nie brakuje. W niedzielę zeszła lawina w rejonie Małej Kriźnej. Zasypała dwóch Słowaków. Jeden z mężczyzn odkopał się sam. Zaraz też odgrzebał kolegę. Niestety, ten wymagał podjęcia czynności przywracających podstawowe funkcje życiowe, których podjął się zgłaszający sytuację HZS turysta. Ratownicy po dotarciu na miejsce kontynuowali resuscytację przy pomocy sprzętu medycznego oraz przetransportowali poszkodowanego do szpitala. Jednak nie udało się uratować 66-latka.

W piątek, 26 stycznia, na Słowacji zeszła lawina z Patrii w kierunku Doliny Młynickiej. Porwała 3 osoby, które same się wydostały spod śniegu. HZS przeszukało lawinisko wraz z psem lawinowym, w poszukiwaniu innych poszkodowanych. Tych na szczęście nie było.

HZS pomaga Polakom zagubionym po słowackiej stronie gór

W ostatni weekend HZS kilkukrotnie ruszało na ratunek Polakom, którzy próbowali sprostać trudnym warunkom po słowackiej stronie gór. W sobotę, 27 stycznia, o pomoc poprosiła para naszych rodaków, którzy w ciągu dnia ruszyli na trekking między Dolinami Prosiecką i Kwaczańską. Podczas powrotu pogoda nie sprzyjała, a oni opadli z sił. Gdy zaczęło się ściemniać, zadzwonili po HZS. Ratownicy rozgrzali ich ciepłymi napojami i przetransportowali do ich samochodu.

HZS pomagało również w sobotnich akcjach poszukiwawczych turystów prowadzonych przez GOPR Beskidy. W pierwszym przypadku dwóch turystów zagubiło się w partiach szczytowych Pilska, na który podchodzili zielonym szlakiem od strony słowackiej. Druga wspólna akcja GOPR oraz HZS dotyczyła poszukiwań trzech polskich turystów w partiach szczytowych Babiej Góry. Ta wspólna akcja rozpoczęła się o 14.15, a zakończyła o 1 w nocy.

W niedzielę o pomoc HZS poprosił polski, 34-letni narciarz. Zjeżdżając do Koa Derešský, utknął w wymagających warunkach. Ratownicy zlokalizowali narciarza przy pomocy drona. Następnie udali się po niego.

W słowackich górach obecnie panuje 2 stopień zagrożenia lawinowego.

Apel ratowników górskich

Niestety, jak się okazuje, rozwagi brakuje nie tylko podczas planowania zimowych wypraw w góry, ale także podczas akcji ratunkowych. Ratownicy TOPR poinformowali, że podczas udzielania pomocy po zejściu lawiny w rejonie Kondrackiej Przełęczy, turyści im przeszkadzali. W dodatku nagrywali filmiki, które miały fałszywy przekaz.Jesteśmy absolutnie oburzeni faktem, że przypadkowi świadkowie zdarzenia przeszkadzali ratownikom w poszukiwaniach nagrywając telefonami oraz stwarzali realne zagrożenie zejścia lawiny wtórnej na pracujących ratowników schodząc z Przełęczy Kondrackiej w momencie prowadzenia działań ratunkowych. Niektóre z tych osób podzieliły się nagraniami w mediach społecznościowych, stwarzając u potencjalnych odbiorców złudne wrażenie doświadczenia górskiego! Prosimy nie naśladować tych zachowań” – podało TOPR na swoim profilu społecznościowym.

Ponadto warto przypomnieć wielokrotne apele ratowników TOPR o rozwagę: “Ratownicy w ostatnich dniach mieli sporo pracy. Niestety pomimo znacznego zagrożenia lawinowego oraz niekorzystnych warunków pogodowych, spora ilość turystów wędruje w wyższych partiach Tatr. Ponownie zalecamy zrewidowanie swoich górskich planów”.

Booking.com