prorock

Likwidacja Galerii nad Berehami w Bieszczadach

To już koniec epoki „starych Bieszczad”. Zniknęła kultowa Chatka Puchatka, znika Galeria nad Berehami. To kolejny obiekt w Bieszczadach, którego żałują i bronią turyści.

Kiedy pojawiła się informacja, że kultowa Chatka Puchatka zostanie rozebrana, pojawiło się tysiące głosów sprzeciwu. Nowy schron nie przekonał do siebie wędrowców, choć oferuje lepsze warunki. Teraz miłośnicy Bieszczad mają za złe tutejszym władzom, że likwidują najbardziej charakterystyczne miejsca tego regionu. Znika bowiem na zawsze Galeria nad Berehami. Nie będzie już można przysiąść przy ognisku z Panem Waldemarem Witkowskim ani innymi tutejszymi artystami. Tworzyli tu między innymi Wasilewski, Zubow, Sikora oraz Białko. Co więcej, nie będzie już miejsca, w którym można było się ogrzać, odpocząć i posłuchać bieszczadzkich legend. W miejscu tym panowała bowiem zasada „gość w dom, Bóg w dom”, każdy znalazł tu schronienie. Flaga z masztu została już zdjęta, szyldu też już nie ma. Trwają końcowe prace rozbiórkowe Galerii.

Temat likwidacji Galerii nad Berehami poruszył całą Polskę. Trafił on nie tylko pod obronę polskiego środowiska turystycznego i artystycznego, ale także do programu „Sprawa dla Reportera”. Od odcinka poświęconego temu miejscu minęły już prawie trzy lata. Decyzja jest ostateczna, Sąd nakazał rozbiórkę. Wójt ponoć nie chce już dalej komentować tej sytuacji. Turyści są zaś nie tylko niezadowoleni z nakazu Sądu, ale również zaniepokojeni dalszymi zmianami regionu.

Galeria nad Berehami to obiekt, który powstał w latach 80. ubiegłego wieku, przy wejściu na szlak prowadzący na Połoninę Wetlińską. Na terenie liczącym 100 m2 stanęła wówczas drewniana chatka, w której do ostatnich dni można było obejrzeć i zakupić rzeźby lokalnych artystów. Trzy lata temu jej właściciel dostał nakaz opuszczenia terenu i wypowiedzenie dzierżawy terenu od Wójta. Jak można dowiedzieć się z nieoficjalnych źródeł, przyczyną mogła być sprawa ewentualnego zasiedzenia