Niemożliwe stało się możliwe. Za nami TOP Radia 357 nadawany ze szczytu Kasprowego Wierchu

To, co było niemożliwe do realizacji, stało się możliwe. TOP Radia 357 transmitowano ze szczytu Kasprowego Wierchu. To audycja nadawana tylko raz w roku, 1 stycznia. W tym roku trwała aż 30 godzin.

Audycja TOP jest najbardziej wyczekiwaną przez słuchaczy Radia 357. Nadawana jest tylko raz w roku, 1 stycznia, z najwyższych miejsc w Polsce. W tym roku był to Kasprowy Wierch. Poprzednie dwie edycje były zaś emitowane z wieżowców w Warszawie i Gdańsku.

Realizacja tegorocznego projektu stała pod wielkim znakiem zapytania. I tak jak nadawanie audycji ze studia w Warszawie i Restauracji Gwarno pod Gubałówką było pewne, tak emisja z Kasprowego Wierchu nie wiadomo było, czy się uda. Wszystko zależało od pogody. Ta jednak sprzyjała transmisji sygnału nadawczego.

Lista elementów, które musiały zagrać, żeby zagrać mógł Top, na początku przyprawiała o zawrót głowy. Transmisja sygnału z czterech miejsc i video z dwóch, transport sprzętu i ludzi, ułożenie playlisty 302 utworów, synchronizacja łącznie 13 prowadzących. Do tego złożone zaplecze IT. I jakby tego było mało – pierwszy na taką skalę koncert, który chcieliśmy zrobić i zrobiliśmy na najwyższym poziomie. Miesiące przygotowań, cotygodniowe odprawy, dwie wizyty przygotowawcze. Dzięki temu pokazaliśmy, że stosunkowo niewielkim zapleczem technicznym potrafimy robić duże realizacje. Kluczem jest zgrany zespół, w którym każdy wnosi swój zapał i umiejętności. Parafrazując klasyka – tak niewielu udźwignęło tak wiele, potwierdzając, że radio to ludzie” – mówi Paweł Sołtys, który koordynował tegoroczne przygotowania do Topu Radia 35.

Audycja TOP rozpoczęła się 1 stycznia 2024 roku i trwała aż 30 godzin. Prowadziło ją 10 prezenterów radiowych. Zaprezentowano 302 utwory, które wybrali słuchacze Radia 357 podczas głosowania. Łącznie oddano 1 438 960 głosów. Równolegle do transmisji radiowej prowadzono transmisję wideo, która trwała 4 godziny i nadawana była zarówno z Warszawy, jak i szczytu Kasprowego.

Źródło i fot. PKL

 

 

 

Booking.com