„Riders on the Storm” na Torres del Paine po raz pierwszy pokonane klasycznie!

Torres del Paine, Patagonia: Siebe Vanhee, Sean Villanueva O’Driscoll, Nico Favresse i Drew Smith świętują pierwsze klasyczne przejście "Riders on the storm"; fot. Drew Smith

Po 18 dniach epickiej przygody, która miała miejsce między 24 stycznia a 10 lutym 2024 r., słynna droga Riders on the Storm (7c+, 1300 m) na Centralnej Wieży w patagońskim Masywie Torres del Paine została po raz pierwszy pokonana klasycznie, tzn. bez stosowania sztucznych ułatwień! Dokonał tego zespół w składzie Nico Favresse, Siebe Vanhee, Sean Villanueva O’Driscoll i Drew Smith. 

Linia pokonana po raz pierwszy w 1991 r. przez ikony wspinaczki, bo tak należy określić Kurta Alberta, Bernda Arnolda, Norberta Bätza, Petera Dittricha i Wolfganga Güllicha, jest uważana za prawdziwy klejnot w koronie wspinaczki wielkościanowej w Patagonii. Wówczas niemiecki zespół pokonał 36 wyciągów, odnajdując na nich trudności 7c, A3.

Drogę próbowali uklasycznić w 2006 r. Nicolas Favresse, jego brat Olivier, Sean Villanueva O’Driscoll, Mike Lecomte i Philippe Ceulemans i chociaż Belgom ostatecznie nie udało się przejść jej w takim stylu, to jednak poczynili znaczne postępy, pokonując kilka szczególnie wymagających wyciągów w stylu free.

W 2016 roku Ines Papert, Mayan Smith-Gobat i Thomas Senf uklasycznili kolejne wyciągi, windując trudności aż do 7c+ i znajdując fragment ściany umożliwiający pokonanie jej płaskiej połaci, która wydawała się niemożliwa do przejścia bez stosowania sztucznych ułatwień, ale niestety załamanie pogody uniemożliwiło im dokończenie wspinaczki. Smith-Gobat powróciła z Brette Harrington i Drew Smithem w następnym sezonie, jednak znów decydujący głos miała szczególnie kapryśna, patagońska aura, która wymusiła wycof zespołu.

Harrington powróciła na początku 2023 r. z Siebe Vanhee’m i Jacopo Larcherem, ale po raz kolejny… wygrała pogoda.

Tej zimy, po 33 latach od premierowego przejścia Riders on the Storm niemieckiego zespołu i po 18 latach od pierwszej próby uklasycznienia drogi przez Favresse i Villanuevę, w końcu warunki w ścianie były na sprzyjające (choć dalekie od idealnych – o tym niżej), że pierwsze klasyczne przejście mogło stać się faktem! Nico Favresse, Siebe Vanhee, Sean Villanueva O’Driscoll i wspomagający ich fotograf oraz filmowiec Drew Smith spędzili w ścianie łącznie 18 dni, biwakując w portal edge’ach.

Siebe Vanhee na słynnym wyciągu 'Rosendach', biegnącym dachem na drodze 'Riders on the Storm', Torres del Paine, Patagonia; fot. Drew Smith

Siebe Vanhee na słynnym wyciągu 'Rosendach’, biegnącym dachem na drodze 'Riders on the Storm’, Torres del Paine, Patagonia; fot. Drew Smith

Wokół szalały burze, a w trakcie krótkich okien pogodowych wspinacze musieli każdorazowo czyścić chwyty z lodu. Przejmujące zimno i wiatr nie złamały jednak ich ducha i 9 lutego stanęli na szczycie Torres del Paine po pokonaniu klasycznie (zespołowo) wszystkich wyciągów drogi.

To bez wątpienia jedno z najlepszych przejść w górach w całym XXI wieku – czapki z głów!

Źródło: planetmountain.com

Booking.com