Tragedia w Dolomitach – najnowszy bilans

To już czwarty dzień poszukiwań zaginionych osób, które były ofiarami tragedii w Dolomitach. Jak podała w najnowszym bilansie ANSA, siedem osób nie żyje, a pięć uznaje się za zaginione. Są to Włosi, mieszkańcy Veneto. Jedną z ośmiu hospitalizowanych ofiar wypisano do domu. Masyw nadal patrolują cztery drony do monitorowania lodowca.

Jak podała włoska agencja prasowa (ANSA), dwa drony patrolujące masyw Marmolada są własnością ratownictwa górskiego Veneto. Kolejne dwa należą do straży pożarnej w Trydencie. Szykowany jest również specjalny sprzęt i wyselekcjonowani ratownicy do akcji w miejscach, których wizjery nie są w stanie zbadać. Zaplanowano ją na czwartek, aczkolwiek, czy się odbędzie to zależy od warunków pogodowych. Masyw nadal jest niebezpieczny, istnieje możliwość oderwania się kolejnych części lodowca. Obecnie nikt oprócz ratowników nie ma prawa wejścia na niego. Zamknięto wszystkie szlaki. Mauro Gaddo z MeteoTrentino podał, że na lodowcu zainstalowano dopplerowskie radary oraz interferometr, które mają zbierać dane na temat sytuacji na nim. Mają one informować nawet o najmniejszych zmianach w nim zachodzących. Poddane one będą analizie.