Ubezpieczenie turystyczne w górach

Jeśli zastanawiasz się, czy jadąc w góry, warto wykupić dodatkowe ubezpieczenie turystyczne w górach, to odpowiadamy: warto. EKUZ nie pokrywa wszystkich poniesionych kosztów leczenia, a to poza granicami naszego kraju jest bardzo drogie. Kwota rachunków szpitalnych po wypadkach w górach to nawet kilkaset tysięcy złotych.

Karta EKUZ – podstawowe ubezpieczenie zdrowotne

W przypadku wyjazdów turystycznych zaleca się wyrobienie karty EKUZ, czyli bezpłatnej Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego. Obowiązuje ona na terenie Unii Europejskiej, w krajach EFTA (Islandia, Liechtenstein, Norwegia i Szwajcaria), Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Uprawnia do skorzystania z publicznej, bezpłatnej opieki medycznej, na zasadach takich, jakie obowiązują obywateli danego państwa, jednakże wyłącznie w przypadku chorób nagłych i nieplanowanych. EKUZ nie pokrywa wydatków związanych z transportem medycznym koniecznym do powrotu do Polski ani kosztów akcji ratunkowych. Oznacza to, że jeśli ulegnie się wypadkowi np. w Alpach i zostanie tam zorganizowana akcja ratunkowa, to poszkodowany będzie musiał za nią zapłacić z własnej kieszeni. NFZ nie zwróci mu za to nawet złotówki. Podobnie z rachunkami za leczenie (np. założenie gipsu na nogę) i rehabilitację. Nawet jeśli działania medyczne są niezbędne i ratujące życie.

Opłaty za interwencję GOPR

Polskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe nie pobiera opłat za prowadzone akcje ratunkowe. Zasada ta dotyczy zarówno GOPR, jak i TOPR. Pomimo że co jakiś czas pojawiają się w Rządzie głosy, że poszkodowani w górach powinni, choć w części opłacać działania ratunkowe, to nadal nie są one brane pod uwagę. MSWiA uważa, że wprowadzenie tego pomysłu w życie spowodowałoby dużo problemów prawnych i regulacyjnych, w tym konieczność wprowadzenia nowych ustaw. Jak podało do wiadomości PAP, według ich specjalistów wprowadzenie opłat nie zmniejszyłoby ilości wypadków, a tylko spowodowało, że ludzie nie wzywaliby potrzebnej im pomocy.

Zatem z roku na rok, pomimo że koszty akcji ratowniczych, tak jak innych usług i towarów rosną, to za działanie GOPR i TOPR płaci państwo polskie. Bez względu na to, czy wypadek był skutkiem nieszczęśliwego zdarzenia, czy nastąpił z winy poszkodowanego. Warto jednak podkreślić, że Polska jest wyjątkiem, jeśli bierzemy pod uwagę akcje ratunkowe w górach. W innych krajach poszkodowani dopłacają do kosztów.

Koszty leczenia powypadkowego za granicą

Wystarczy, że do nieszczęśliwego wypadku dojdzie po słowackiej stronie gór, a polskie ratownictwo górskie nie udzieli już bezpłatnej pomocy. Nawet jeśli będzie to przy granicy z Polską. Poszkodowany zatem zostanie obciążony niemałymi kosztami akcji ratunkowej. Tak zwana „Mała Interwencja” kosztuje średnio 250 euro. Jednak jeśli słowacki helikopter będzie musiał polecieć do Austrii lub Włoch, opłata wzrośnie do nawet 4000 euro. Należy wówczas jeszcze wziąć pod uwagę dalsze koszty transportu na Słowację lub do Polski. Leczenie szpitalne na Słowacji to koszt od 1000 euro w państwowym, słowackim szpitalu. W prywatnych placówkach służby zdrowia wzrasta on do nawet kilkunastu tysięcy euro.

W Szwajcarii osoba, która uległa wypadkowi w górach i wezwała służby ratunkowe, musi pokryć połowę kosztów z tym związanych. We Włoszech całodobowej pomocy w warunkach dzikiej przyrody, w tym w górach, udziela Alpine Rescue. Samo wezwanie ratowników to koszt 200 euro. Do tego należy doliczyć opłatę godzinową, która wynosi 50 euro/h, jeśli ratownicy dotrą do poszkodowanego droga lądową oraz 25 euro za minutę, jeśli będą musieli użyć śmigłowca.

Dodatkowe ubezpieczenie turystyczne w górach

Jak widać, koszty akcji ratowniczych są bardzo wysokie. Mimo to nadal są amatorzy górskich wędrówek, którzy próbują oszczędzać na dodatkowym ubezpieczeniu turystycznym. Tłumaczą się, że według nich ryzyko nieszczęśliwego zdarzenia jest znikome. Jest to oczywiście błędne założenie, bowiem im większy laik górskich trekkingów, tym większe prawdopodobieństwo wypadku.

Porównując koszt akcji ratunkowej z kosztami prywatnego ubezpieczenia, to jest to znikomy procent. Ubezpieczenia turystyczne w górach, w zależności od ubezpieczalni, można dopasować indywidualnie lub wykupić konkretne pakiety. Na rok lub tylko na sezon. Oferowane są opcje ubezpieczenia na terytorium Polski połączone z sąsiednim szlakami przygranicznymi oraz te, które obejmują tereny Włoch, Austrii i innych, dalszych pasm górzystych. Pokrywają one koszty leczenia wypadkowego, akcji ratunkowych, w tym opłat za śmigłowiec, koniecznych transportów powrotnych do Polski. Dodatkowe opcje to OC, pakiet assistance, który jest przydatny wówczas, gdy poszkodowany potrzebuje tłumacza oraz pakiety związane z uprawianiem sportów ekstremalnych.

Należy mieć jednak świadomość, że jeśli okaże się, że do wypadku doszło na skutek świadomego działania poszkodowanego, ubezpieczalnia może odmówić wypłaty odszkodowania. Kiedy to może nastąpić? Na przykład, jeśli:

  • turysta świadomie zboczy ze szlaku,
  • wyjdzie w góry pomimo złych warunków pogodowych
  • będzie się wspinał w miejscach niedozwolonych.